R E K L A M A

- To była ryba życia - tak ocenił swój połów wędkarz Dariusz Gąsior mieszkaniec Mosznej, członek Polskiego Związku Wędkarskiego w Strzeleczkach. Ponad 20 minut trwała jego „walka" z 21-kilogramowym karpiem o długości 98 cm. W ostatni dzień października nad stare koryto Odry w Mechnicy pan Dariusz wybrał się z zamiarem łowienia okoni. - Mąż opowiadał, że karp został złowiony dosyć nietypowo, bo na małego twisterka. Do tej pory wykorzystywał taką przynętę do łowienia okoni, a tu niespodzianka. Ryba dosyć długo walczyła, jednak udało się ją wyciągnąć na brzeg. Karp został zważony, zmierzony i obfotografowany, a następnie w dobrej kondycji wypuszczony na wolność - opowiada Krystyna Gąsior, na co dzień sołtyska Mosznej, prywatnie małżonka pana Dariusza. Dotychczasowe połowy pana Darka nie były tak spektakularne, choć wcześniej złowił między innymi 120-centymetrowego szczupaka.
mięsiasz ukryty w dniu: 2011-11-19 14:39:37
Napisał(-a): To propaganda każdy mówi że śmierdzi mułem itd... bo nikt niejada i nieje takich wielkich. A wystarczy go na dzwonki i zamrozić/przemrozić w lodowce obłożyć cebulą przyprawami. Jest w tedy bardzo smaczny :-D .Tylko 21-kilogramowy karp ma grubo ponad ok.10lat a to już dinozaur, tyle lat mu się udawało ...anna w dniu: 2011-11-17 11:46:33
Napisał(-a): Jeszcze nie jadlam tak duzego karpia ,ale to co slyszalam ze to mieso nie jest juz tak dobre ,jak z malego 2kg karpia,a niech sobie plywa i dalej rosnie .© 2011 Tygodnik Krapkowicki
Kopiowanie bez zgody Wydawcy jakichkolwiek materiałów zawartych na stronie zabronione.
Projekt i wykonanie strony & CMS
Agencja Reklamowa iD7